Sytuacja wilgotności gleby w Polsce – początek sezonu wegetacyjnego
Styczniowe i wczesnolutowe opady poprawiły uwilgotnienie wierzchniej warstwy gleby w wielu regionach Polski, jednak sytuacja w głębszym profilu glebowym nadal pozostaje zróżnicowana. W zachodniej i południowo-zachodniej części kraju widoczna jest stopniowa poprawa bilansu wodnego, natomiast w centralnej i wschodniej Polsce w warstwie 40–80 cm wciąż utrzymuje się istotny deficyt wilgoci. Oznacza to, że rezerwa wody dostępna dla rozwijającego się systemu korzeniowego nie została jeszcze w pełni odbudowana.
W regionach północno-wschodnich oraz na obszarach podgórskich, gdzie nadal zalega pokrywa śnieżna, bilans wodny pozostaje otwarty. Śnieg może stanowić cenne źródło wody, jednak rzeczywisty efekt zależeć będzie od przebiegu roztopów. Przy stopniowym topnieniu i braku głębokiego przemarznięcia gleby możliwe jest częściowe uzupełnienie zasobów wodnych. W przypadku gwałtownych roztopów woda może jednak w dużej mierze odpłynąć powierzchniowo, bez realnej poprawy wilgotności w głębszych warstwach.
Podsumowując – mimo chwilowej poprawy warunków w warstwie ornej, w skali kraju głębszy profil glebowy nie został jeszcze w pełni nawodniony. Start wiosennej wegetacji będzie w dużej mierze zależał od dalszego przebiegu pogody, tempa wzrostu temperatur oraz pierwszych opadów wiosennych.
Zima ograniczyła liczebność szkodników, gryzoni, a miejmy nadzieję także chorób grzybowych – ale tylko ograniczyła! Nie zapominajmy, że pod pokrywą śnieżną chwasty również bez problemu przezimowały.
To nie jest moment, by uznać, że natura wykonała już całą pracę.
Uprawy ozime nie rozpoczęły jeszcze wegetacji – temperatury są wciąż zbyt niskie, a obieg składników pokarmowych pozostaje minimalny tak długo, jak długo noce są mroźne.
Jedno jest pewne: startujące plantacje rzepaku oraz zbóż ozimych bardzo szybko będą potrzebowały składników pokarmowych, ochrony przed chorobami grzybowymi oraz skutecznej regeneracji po zimowych stresach mechanicznych i fizjologicznych (uszkodzenia po żerowaniu, przemarznięcia, zastoiska wodne). Oznacza to konieczność zastosowania konkretnych, przemyślanych rozwiązań agronomicznych.
Myrazonit oferuje w tej sytuacji rozwiązanie kompleksowe.
Energia Humin – kondycjoner roślin – wspiera szybkie pobieranie składników pokarmowych, pobudza aktywność systemu korzeniowego, stymuluje procesy fizjologiczne w liściach oraz syntezę białek. W efekcie rośliny sprawniej wykorzystują składniki dostępne w glebie.
Preparat dostarcza szerokiego spektrum składników (11 substancji aktywnych: N, P, K, Fe, Cu, Zn, B, Mn, Mo, kwasy humusowe i fulwowe), a jednocześnie wspomaga szybką regenerację, optymalizuje przebieg procesów życiowych oraz przyspiesza gojenie uszkodzeń powstałych w okresie zimowym.

W tym okresie kluczowe znaczenie ma dostępność przyswajalnych składników pokarmowych dla roślin, które wznawiają aktywność. Często spotykana jest sytuacja, w której w glebie znajdują się rozpuszczone składniki, ale wegetacja jeszcze się nie rozpoczęła, albo odwrotnie – rośliny już ruszyły, a nawożenie pogłówne jeszcze nie zostało wykonane. W przypadku szybkiego, wiosennego przesuszenia gleby (np. wskutek chłodnych, wysuszających wiatrów) dostępność składników zlokalizowanych w wierzchniej warstwie gleby może się obniżyć. Nie warto ryzykować opóźnionego, „ociężałego” startu plantacji.
Zalecamy, aby w momencie ruszenia wegetacji (po ustąpieniu nocnych przymrozków), bezpośrednio po zastosowaniu nawozów pogłównych (koniec lutego – początek marca), wykonać zabieg preparatem Energia Humin.
Równolegle z ruszeniem wegetacji aktywność wznawiają również przezimowane patogeny grzybowe. W rzepaku zagrożeniem mogą być m.in. mączniak rzekomy oraz sucha zgnilizna kapustnych (fomozowa plamistość liści i łodyg). W zbożach wczesną wiosną pojawiają się takie choroby jak mączniak prawdziwy, septorioza liści czy rdze.
W niskich temperaturach skuteczność chemicznej ochrony fungicydowej może być ograniczona.
Dlatego w tym okresie rekomendujemy wsparcie roślin preparatem Myrazonit NG TrichOn, zawierającym grzyby z rodzaju Trichoderma. Mikroorganizmy te tworzą z rośliną symbiotyczną relację zarówno w obrębie systemu korzeniowego, jak i części nadziemnych. Wspomagają pobieranie składników pokarmowych oraz stymulują syntezę białek, wzmacniając naturalną odporność i dynamikę wzrostu roślin w krytycznym okresie wiosennego startu.

Trichoderma to grzyb prowadzący symbiotyczny tryb życia z rośliną, działający jako pasożyt przestrzenny wobec patogenów. Odbiera chorobotwórczym grzybom przestrzeń życiową, ograniczając ich rozwój, rozmnażanie oraz szkodliwe oddziaływanie. Jednocześnie stymuluje naturalną odporność roślin poprzez mechanizm indukowanej odporności systemicznej (ISR – Induced Systemic Resistance).
Rozwój grzybni przebiega równolegle z rozwojem tkanek roślinnych, dzięki czemu efekt ochronny utrzymuje się przez dłuższy czas i obejmuje zarówno system korzeniowy, jak i części nadziemne.
Wczesną wiosną preparat znacząco wspiera skuteczność standardowych zabiegów agrotechnicznych, takich jak zwalczanie szkodników w rzepaku czy nawożenie pogłówne w rzepaku i zbożach. Odpowiednio zaplanowana technologia pozwala ograniczyć ryzyko ekonomiczne oraz wyraźnie zwiększyć efektywność prowadzonych działań.
W celu wdrożenia kosztowo efektywnych rozwiązań na start sezonu wiosennego zachęcamy do kontaktu z naszymi doradcami terenowymi.